Gdzie zjeść lunch w Warszawie? Casa Pablo, Aioli, El Greco, Sol y Sombra, Spiżarnia Smaków

Porcja pysznych warszawskich lunchy! Jeśli chcesz wiedzieć, co dokładnie znajdziesz w warszawskich knajpach na lunch- to post dla Ciebie! Pozostałe znajdziesz TUTAJ

 Casa Pablo

 
To świetne miejsce na biznesowy lunch, czy kolację. W centrum, ciekawy wystrój.  Elegancja, ale mało sztywna i nie standardowa. Restauracja jest hiszpańska i czuć w niej hiszpańskiego ducha. 
Niestety z lunchem grupowym sobie poradzili dość słabo.  Wybraliśmy to miejsce, zamówiliśmy stolik, a obsługa nie była gotowa z menu dnia. Zaznaczyliśmy, że zależy nam na czasie, niestety zdecydowanie całe spotkanie zajęło nam go za dużo.
Ale przejdźmy do najważniejszego: do jedzenia. Zestaw lunchowy składał się z przystawki i dania głównego. Przystawki do wyboru to była zupa z pora i ziemniaków oraz huevos rotos z chorizo, czyli jajecznica. Danie główne to miruna lub pasta aglio e olio z kaczką. 
Jajecznica na przystawkę była sporym zaskoczeniem. Raczej tak nie jem 🙂
Danie główne również mnie zaskoczyło- kaczki tam było tyle, co kot napłakał. Dania były dobre, ale takie mocno oszczędne. Osoby, które jadły zupę i mirunę, również się z tym zgadzały.  Choć miruna była bardzo ładnie podana.
Na deser nie wystarczyło nam już czasu.
Na lunch polecam- fajna obsługa, dobre jedzenie (choć są bardzo oszczędni w znaczących składnikach), słyszałam od koleżanki, że na kolację jest super. Nie polecam dla większych grup. 
 
Casa Pablo, Grzybowska 5a, Warszawa
 

El Greco

 
 
W przeraźliwie wietrzny i mokry dzień bardzo chciałam się przenieść do Grecji. A reklamy mówią, że można, idąc do knajpy na greckie jedzenie.
 
Podczas pierwszej wizyty- nie specjalnie się przeniosłam. Zamówiłam jeden z wielu zestawów lunchowy- wołowinę w sosie z białego wina z warzywami, która polecił mi kelner.
Zdecydowanie inaczej sobie wyobrażałam to danie.  Jak dla mnie to było trochę za mało warzywny.  No i wołowina też nie powalała na łopatki. Była troszkę sucha. Do tego zostały podane frytki.
Na ten moment nie mam zdania- można się najeść.  Wystrój jest przyzwoity. Generalnie- ciekawie. Ale pewnie wpadnę jescze na lunch. Ale nie będę się spieszyć. 
 
El Greco, Grzybowska 9, Warszawa
 

Aioli

 
Aioli jest miejscem z perfekcyjnie dopracowanym pod kątem marketingu. Tam jest pełno zawsze. I naprawdę klient czuje się dopieszczony. Widać, że kelnerzy są po szkoleniach. Pamiętam, jak kelner zachęcał mnie i kolegę kiedyś do wzięcia deseru– przyniósł dwa prezentujące się perfekcyjnie na deseczce, powiedział, że to jego ulubione i opowiedział o nich. Radek skusił się z dziką radością. 
Ale wróćmy do lunchu. Do wyboru jest kilka dań- ja poszłam w sałatkę z krewetkami i mango. Podana z pitą, i oczywiście, aioli. Była bardzo dobra, nie zachwycająca, ale bardzo smaczna. Na przystawkę dostałam pomidorową zupę. Na deser dostałam mini mus truskawkowy. Jest to zdecydowanie miejsce warte wypróbowania.
 
Aioli, Świętokrzyska 18, Warszawa
 

Sol y Sombra

 

 

Jesteśmy w Hiszpanii! Miejsce mnie zachwyciło, trafiłyśmy tu trochę przypadkiem na czwartek- dzień paelli. Jak widzicie za zdjęciu- prezentuje się fenomenalnie. Na przystawkę była do wyboru zupa rybna i hiszpańska (a jakże!) kiełbaska chistorra. Danie główne to właśnie paella- tego dnia z owocami morza. Bywa z kurczakiem, chorizo. Zupa rybna była dobra, ale paella idealna, o ile dobrze pamiętam hiszpańskie smaki. Akurat był tłusty czwartek, więc dostaliśmy jeszcze po pączku. Wystroj jesy hiszpański, ciepły i kolorowy. Obsługa przemiła. To miejsce, które mam na liście ‘powroty’.
 
Sol y Sombra, Grzybowska 2 lok 16, Warszawa
 

Spiżarnia smaków

 
Miejsce odkryte na Ochocie, gdzie lunch dnia można zjeść już za 15 zł, czyli niedrogo, jak ja Warszawę.  Muszę przyznać, że dania też niespecjalnie wyszukane. Najpierw zupa- rosół- bardzo dobry, domowy. Potem do wyboru pierś z kurczaka z ryżem i musem z buraka bądź kasza gryczana z pieczarkami. I kiedy o kurczaku mogę się wypowiadać pozytywnie, to kasza gryczana z pieczarkami, mimo że dobra, nie powinna kosztować tyle. Taka opcja ‘na siłę ‘. Kawa do lunchu za złotowkę. Myślę, że spróbuję jeszcze raz. No ale nie będę biec 😉
 
Spiżarnia Smaków, Drawska 29a, Warszawa
 
 
 

Post Tags
Share Post
Inline
Inline