Qobustan czyli petroglify i wulkany

W tych ślicznych przeuroczych wulkanikach to się zakochałam. Ale powoli!

Qobustan jest miejscowością leżącą blisko Baku. I we wszystkich przewodnikach podaje się ją obok Baku- jako miejsce konieczne do odwiedzenia. I ja to potwierdzam- wulkany trzeba zobaczyć, petroglify mniej. My wracaliśmy akurat z Mingevevir, więc po drodze do Baku zajechaliśmy zobaczyć wulkany i rysunki.

Oba miejsca znajdują się blisko siebie. Ale tylko za jedno się płaci, więc tylko to jest dobrze oznakowane. Mianowicie petroglify 🙂

PETROGLIFY

DOJAZD

Na mapie Google znajdziecie Qobustan Natuer Museum i właśnie tutaj trzeba się udać. Droga jest bezproblemowa. Płacimy po 7 manatów za osobę, 1 za samochód i możemy wjechać na teren rezerwatu. W cenie jest również wejście do muzeum. Ja nie odwiedzałam. Pojechałam szukać wulkanów.

RELACJA

Jest ciekawie. Widok obrazków namalowanych ponad dwa tysiące lat temu robi wrażenie. Szczególnie, że potrafili namalować konia lepiej niż ja 😀

WULKANY

DOJAZD

To było bardzo ciekawe doświadczenie. Próbowaliśmy się dostać na trzy różne sposoby. Na szczęście przy ostatnim się udało. Generalnie wszyscy sugerują dojazd taksówką. Z Baku autobusem lub marszrutką, potem taksówką. I nikt nie chce za bardzo powiedzieć jak dokładnie jechać, bo to zabiera pracę taksówkarzom. Ale ja Wam powiem!
Jedziemy drogą E119 z Baku w kierunku Alat. Skręcamy na wysokości Qobustanu w prawo, za stacją Socar (namiary GPS na skręt: https://goo.gl/maps/Vq8wyq3hsqs), widzimy taksówkarzy stojących i czekających na turystów, to dobry znak, przy dwóch poprzednich pomylonych drogach ich nie było 🙂 stoją oni przy przystanku. Zaraz obok jest znak ‘Spal Zavodu’ i w tą uliczkę skręcamy. Jedziemy do torów kolejowych, przejeżdżamy przez tory i znów widzimy ten znak- teraz już za nim nie jedziemy, odbijamy w prawo, w drogę bez asfaltu- taką gorszą. I jedziemy nią daleko. Dojeżdżamy do wzgórz. My zatrzymaliśmy tu samochód myśląc, że to już. Można tu wysiąść, ale spacer do wulkanów wzgórzami to około 40-60 minut (mega przyjemny spacer, polecam! Idziemy jakby wzdłuż drogi). Można też jechać dalej samochodem, do wysokości rafinerii. Wysiąść tutaj, wspiąć się na górę i tu powinny być wulkany 😀
Uwagi:

  • wspiąć się na górę nie jest wyczynem, bo to są małe pagórki
  • można spotkać jakieś dzikie zwierzęta (żmije), więc trzeba zerkać na co się staje pod stopami
  • ostatnia część drogi jest dość słaba, my prawie się poddaliśmy z naszym zwykłym samochodem. Zdecydowanie polecam jeepa
  • słyszałam, że w przypadku odwiedzania wulkanów po ciemku można do nich wpaść 😀 więc sugeruję rozwagę. Nie grozi to śmiercią, ale kąpielą w błocie i syfem w samochodzie 🙂

RELACJA

Urządziliśmy sobie dość długi spacer, bo weszliśmy na pagórki na samym początku. I pagórkami szliśmy do wulkanów. Myślę, że ok godziny, cały czas ich szukając 😉
Spacer był bardzo przyjemny, każdemu polecam, jeśli macie chwilę. Dla nas po kilkugodzinnej jeździe samochodem to było wybawienie 🙂

No i same wulkany. Ja się zakochałam! Są przecudowne! Posłuchajcie również jak syczy ziemia w pobliżu wulkanów 😀

Fenomenalne!

 

Inline
Inline