Praktyczne wskazówki

Czyli co musisz wiedzieć, zrobić, gdy jedziesz do Azerbejdżanu- nasze złote rady i ciekawostki. Oczywiście subiektywne 🙂

  • Jeśli chcesz być w Azerbejdżanie więcej niż 10 dni, musisz się zarejestrować (http://en.e.migration.gov.az/). Gdy przebywasz dłużej, a jesteś niezarejestrowany, kara to 400 manatów lub dolarów (czyli 1000 lub 1600 zł)
  • samochód wypożycza się łatwo, zamiast karty może być kaucja w postaci gotówki
  • pieniądze warto wypłacić na miejscu (np. na lotnisku), bo ciężko je wymienić
  • ludzie są bardzo pomocni i nie mówią po angielsku, czasem się zdarzy rosyjski, w niektórych regionach.
  • Mają dobre wino 🙂
  • taksówki w Baku są dużo tańsze niż w Polsce, ale ceny generalnie są wyższe
  • ciężko jest znaleźć nocleg w Baku. Warto to zrobić wcześniej, jeśli cena jest dla nas przeszkodą
  • kierowcy to trochę wariaci. Póki co bardziej szaleni byli tylko włosi w Palermo. Oprócz szalonych kierowców jadących pod prąd na autostradzie, warte uwagi są krowy. Łażą wszędzie. Podobnie z owcami i kozami.
  • Benzyna jest tania. I ma stałą cenę w całym kraju. 0.7 Manata za litr za 92 (najczęściej używana)
  • Faceci nie noszą krótkich spodni. Powoli to się zmienia i w Baku czasem ktoś ma, ale raczej turyści. W innych miejscach nie widzieliśmy nikogo w krótkich spodniach oprócz jednego Polaka.
  • Najlepszym czasem na przyjazd jest maj. Oczywiście to też zależy co chcesz robić, ale już w maju (pierwszy tydzień) mieliśmy czasem 29 stopni
  • Faceci są bardzo kulturalni
  • Wieczorem na ulicach nie ma żadnych kobiet. Informacja potwierdzona naocznie i dopytana.
  • Przy parkingach stoją ‘parkingowi’. Za pomoc w wyjechaniu daje się im jakieś drobne.
  • Jedzenie jest przepyszne (klik), trzeba się dać im karmić i polecać.
  • Jadąc należy uważać na pieszych, nawet na autostradach są dziury w barierkach pomiędzy pasami, którymi ludzie bez zastanowienia przechodzą
  • jak masz problem by w Baku przejść przez ulicę to się do kogoś doczep. Po prostu idz obok niego. To jakos działa 🙂
  • Poza Baku chyba nikt nie pije kawy
  • Chleb wypiekają w piecu tandoor. Jest fajowski
  • Da się dogadać na migi + ‘Spasiba’
  • płaci się gotówką
  • weź papier toaletowy. Nie wszędzie jest używany
  • w Azerbejdżanie dwa razy w roku mają truskawki. Uważam to za wielką niesprawiedliwość
  • ceny dla turystów są większe. Warto pytać przed zamówieniem (‘Nicze manat’- ‘Ile manatów’ to wersja najprostsza :D)
  • Nauczcie się odrobinę azerskiego. (darmowy kurs)
  • Przewodniki: ja korzystałam z netu, ponadto z Lonely Planet i Bezdroży. Nie powaliły mnie te przewodniki. Jeśli chcecie skorzystać z naszego planu podróży (klik) i przewodnika po Azerbejdżanie (klik) to to, co napisałam Wam wystarczy. Przygotowałabym dodatkowo plan noclegów w miejsach typu Sheki czy Lahic

Co przywieźć z Azerbejdżanu

  • wino
  • herbatę
  • zioła
  • sery (jeśli lecisz szybko)
  • przyprawy (cynamon w korze jest supertani)
  • chałwę (!!! ta z Sheki jest mega popularna)
  • sos z granatów (dodają go standardowo do ryby, ale jest cudowny)
  • zielone śliwki (oni jedzą takie fajne, niedojrzałe klik)
  • papierosy (mimo, że nie pochwalam palenia, to ‘dziwne’ papierosy dla tych, którzy palą uważam za świetny prezent’)
Inline
Inline