Restauracja Genesis- idźcie, zanim wszyscy tam będą.

Idźcie, zanim wszyscy tam będą. 
 
Takimi słowami zachęcała nas koleżanka do wizyty w restauracji Genesis, w Warszawie. I takimi słowami ja Was zachęcam.  Bo, że wszyscy tam będą nie mam najmniejszych wątpliwości.
 
Restauracja ma tego samego twórcę, co warszawskie Senses. A więc szłam tutaj podnieceniem i ciekawością. Koleżanka podzieliła się smakami, które ją oczarowały, a że smaki mamy podobne, wiedziałam czego szukać w karcie.
 
 
Do restauracji trafiliśmy we czwórkę.  Więcej osób zawsze cieszy, bo to oznacza więcej rzeczy do próbowania. A ja próbować kocham.
 
By zaostrzyć nasz apetyt, kelner sprezentował nam amuse-bouche w postaci cudownego tatara z pstrąga.  Dostaliśmy też deskę wypieków wraz z masełkami, w postaci jak w Salto, które kocham.
 
 

Przystawki- małe dzieła

Z przystawek na stół trafiły ośmiornice  (fenomenalne!)- macka na warzywach w tempurze  (a ja kocham dobrą tempurę), szafran, sos chimichurri (z kolendrą) oraz warzywa korzenne, a także tuńczyk z dodatkami, które zapierają dech w piersiach.  Arbuz z dodatkiem chili i mango, które udają tatara:D, mrożone guacamole, edamame z imbirem, no i tuńczyk w idealnej formie. Poezja!
 
 
Z dań głównych spróbowałam czarnego makaronu z owocami morza- krewetami, małymi ośmiorniczkami i kalmarami, idealnie przyrządzonymi (który był pyszny, aczkolwiek po przystawkach spodziewałam się większego szaleństwa z tym daniem), policzki były delikatne, rozpadające się w przyjemnym sosie, z plackami ziemniaczanymi- bardzo dużo mięsa w stosunku do dodatków.
 
 

Czas na desery!

Na naszym stole pojawiły się dwa- bo te były bardzo mocno zachwalane przez kelnera. Powiedział, że brownie, potem beza, a potem długo, długo nic. Stwierdziliśmy, że poddamy się sugestii.
Brownie to był pyszny, intensywny czekoladowy mus z sorbetem z marakuji. Beza podana była z pysznym orzechowym musem, sosem malinowym, malinami i orzechami w ciekłym azocie  (było tak zimne, że jedna z malin przykleila mi się do wargi!!). Desery były bardzo dobre.
 
 

Och driny!

Spodobał mi się bardzo wybór drinków- nie należą one do najtańszych  (ceny zaczynają się od 28 złotych), ale są przygotowywane iście po królewsku. Osoba zamawiająca jest dopieszczona. Przychodzi barman i rozmawia o drinkach, tak by pomóc nam dobrać ten najbardziej wyjątkowy.
W Green Daiquiri pyszna była pianka ananasowa, a Dear Pear Smash był orzeźwiający i również ślicznie podany. Nawet lemoniada wyglądała tu dobrze!
 
 
Wystrój miejsca jest nowoczesny i dopieszczony. Plac europejski idealnie nadaje się na taką knajpę, powiewa europejskością, knajpa spełnia europejskie standardy. Był nawet koncert na żywo! Kelnerzy są dobrzy, to nie jest poziom kelnerów idealnych, ale bardzo prawidłowych- nie mam zupełnie nic do zarzucenia. Muszę powiedzieć, że trochę mnie dziwi, gdy kelner wychodzi przed szereg i mówi, które desery mamy wybrać, bo te są najlepsze. Z jednej strony to niezwykle miłe- troszczy się o nasze podniebienie, ale z drugiej… czy to oznacza, że pozostałe są aż tak słabe?  Ja przed przyjściem usłyszałam od koleżanki rekomendację innego niż polecił kelner. I byłam trochę skonsternowana. No nic, pozostaje mi przyjść i sprawdzić kolejny 😀
 
 
Miejsce BARDZO polecam. Jest to restauracja lekka, bez patosu i nadęcia.  W ogródku siedzisz bez problemu w szortach, w środku mocno wystrojona i czujesz się idealnie. Świetnie miejsce na randkę (znajdzie się na ważnym miejscu w polecanych przeze mnie knajpach na randkę- post w przygotowaniu, stay tuned!). Słyszałam, że jest ogarnięta pani sommelier, co zdecydowanie jest na plus. Ja to jeszcze sprawdzę.  Coś czuję, że niedługo będziemy się bić o miejsca 🙂
 
 
A jeśli szukacie alternatyw w Warszawie to sprawdźcie tutaj. Staram się aktualizować na bieżąco:)

Ceny i menu restauracja Genesis Warszawa

Ceny, gdy restauracja dopiero się otwiera, bardzo zastanawiają, dlatego poniżej znajdziecie zdjęcia z menu restauracji. Przystawki/ przekąski plasują się w przedziale 20-45 zł (gdzie 45 zł to cena za ośmiornicę), dania główne 38-85 zł (najdroższy jest filet z halibuta), w karcie są również zupy (ok 20zł), sałatki (20-40zł) oraz steki (30-120zł za 100 gram). Desery to cena około 20 złotych, a drinki od 30 do 60 złotych.
Jak przeczytaliście powyżej, dania są warte tych cen.
 
 
Plac Europejski 5
Warszawa

Share Post
Inline
Inline