Pomysł na wyjazd: Bergen i okolice w 4 dni

 

Dzisiaj zapraszam Was do zapoznania się z planem wycieczki przygotowanej przez Piotra. Wraz z Madzią (jej zawdzięczamy zdjęcia) wybrali się do Norwegii, a dokładniej do Bergen. Poniżej znajdziecie małe kompendium wiedzy- gotowy plan wycieczki!

Warto polecieć do Norwegii?

Zdecydowanie tak!

Gdy byłem w podstawówce moja siostra mieszkała w Norwegii. Mniej więcej w 7 klasie zabrała mnie na wakacje do siebie. Mieszkaliśmy wtedy w szarym i ponurym mieście, dlatego wyjazd do tamtego kraju i miejsca był jednym z najfajniejszych doświadczeń mojego dzieciństwa. Od tamtej pory chciałem tam wrócić. Chciałem pokazać to miejsce mojej partnerce oraz mojej siostrzenicy i siostrzeńcowi. Znalazłem tanie bilety lotnicze (ok. 350zł za osobę) do Bergen. Na miejscu wynajęliśmy samochód i stamtąd poruszaliśmy się w promieniu około 150-200km od miasta.

    

 

Jak podróżowaliście?

Cała wesoła gromadka liczyła 5 osób: ja, moja dziewczyna, szwagier, siostrzenica i siostrzeniec.

Na miejsce polecieliśmy samolotem WizzAir, a już na lotnisku mieliśmy zarezerwowany samochód. Bez samochodu wyjazd miałby dużo mniejszy sens – w bardzo wiele miejsce można dojechać wyłącznie samochodem. I o ile Bergen jest cudownym miejscem, to największą zaletą Norwegii jest przyroda – a żeby ją zobaczyć trzeba tam jakoś dojechać – samochód dawał nam poczucie pewnej wolności w podróży, mogliśmy jechać w dowolne miejsce, zatrzymując się po drodze czy zbaczając z trasy.

Podróżując samochodem warto pamiętać, że w Norwegii są bardzo rygorystyczne ograniczenia prędkości i koszmarnie wysokie mandaty.

Ponadto, pomimo tego że droga może wydawać się stosunkowo krótka (dajmy na to 70-80km), to przez to, że nie rozpędzimy się oraz to, że droga zazwyczaj jest kręta dojazd może zająć dłużej. Poza tym, w niektóre miejsca nawet samochodem terenowym jest trudno dojechać.

Gdzie nocowaliście?

Domek znaleźliśmy na Airbnb (bardzo często korzystamy z tego serwisu, planując podróże) – mieliśmy przy tym naprawdę dużo szczęścia, bo domek był zamieszczony zaledwie kilka godzin wcześniej zanim go zarezerwowaliśmy.

W bardzo dobrej cenie dostaliśmy duże miejsce, z niezwykle ciekawą historią, a co najważniejsze domek położony był w naprawdę pięknym miejscu, z widokiem na zatokę oraz na stare miasto. Miał własne dojście do plaży oraz piękny ogród. Do tego, był bardzo blisko centrum (1-2km).

Ponadto był w gruncie rzeczy willą, którą w czasie 2 wojny światowej zamieszkiwał admirał floty Ubootów, które miały swoje największe doki jakieś 50 metrów dalej (do dziś używane, aczkolwiek teraz przez NATO).

 

Czego nie można przegapić będąc w Bergen?

  • Centrum Bergen
  • Górka nad centrum Bergen (pieszo lub wjazd kolejką)
  • Galerie w Bergen
  • Targ rybny i przystań
  • Wycieczka po fiordach statkiem (koniecznie!)
  • Lodowiec (!)
  • Wodospady na trasie

Generalnie, bardzo sugerujemy wynajęcie samochodu i jeżdżenie po okolicy.

NIE POLECAMY oceanarium – strata pieniędzy i czasu

 

 

Co smacznego zjedliście?

Jedzenie w Norwegii to absolutnie najdroższy element wyjazdu. Zwykła kanapka kosztuje od 20 do 40-50 zł. Nawet zakupy w sklepach nie wyglądają dużo bardziej korzystnie. Trzeba się przygotować na to, że największa część naszych wydatków zostanie wydana na jedzenie. Zakupy zrobiliśmy pierwszego dnia w supermarkecie Rema, część prowiantu polecamy zabrać z Polski.

 

To co bardzo polecamy:

Czekoladki (Freia Melkerull – to jedne z najlepszych czekolad jakie jadłem)

Kanapki z owocami morza na targu rybnym – absolutnie trzeba spróbować <3

Ryby we wszelkiej postaci

Podejrzane nachos za 3zł za paczkę w supermarkecie – najtańszy pokarm jaki znaleźliśmy.

 

Warto coś przywieźć z Norwegii?

Jeżeli dysponujecie większym środkami to polecamy swetry norweskie. Mam jeden, który dostałem kilkanaście lat temu i do teraz świetnie się trzyma.

 

Porady

Elektronika w Norwegii jest bardzo tania (dużo tańsza niż w Polsce, w przeciwieństwie do innych produktów) – na lotnisku można odzyskać podatek.

Alkohol oraz jedzenie są ekstremalnie drogie. W tamtym roku byliśmy w Tokio i nawet tam można było zjeść na mieście dużo taniej.

W niedziele znacząca większość sklepów jest zamknięta.

Dużo pada, kurtka przeciw deszczowa to obowiązkowy element bagażu.

Powietrze jest genialne, świetnie się tam śpi.

 

Cały wyjazd (4,5 dnia, z jedzeniem i wydatkami na miejscu) zamknął się w 1500 zł za osobę.

 

 

Post Tags
Share Post
  • W Norwegii mnie jeszcze nie było, ale chciałabym kiedyś i tam zawitać 🙂 Piękne zdjęcia 🙂

  • Nie miałam jeszcze okazji odwiedzić Norwegii, ale bardzo bym chciała się tam wybrać:)

Inline
Inline