Dali kontra Warhol- bez ‘kontra’

 
Zarówno Dali, jak i Warhol odcisnęli odcisnęli się jakoś w moim postrzeganiu sztuki i rzeczywistości. Pamiętam jeden z pierwszych spacerów po Londynie i wielka rzeźbę Dalego na przeciwko akwarium. Pamiętam też puszkę fasolki, którą dostałam w prezencie od koleżanki wracającej z NY. I Figueres, gdzie urodził się Salvador, a miejsce jest przepiękne! Te dwie postaci po prostu zawsze gdzieś były. Jak usłyszałam o wystawie to od razu chciałam się na niej pojawić.
 

Nie do końca jestem zadowolona. Tytuł wystawy to ‘Dali kontra Warhol’ i nigdzie nie było tego ‘kontra’. Uważam, że wystawa miała większy potencjał. Spodziewałam się jakieś kłótni, pojedynku (nie wiem dlaczego, ale przychodzi mi do głowy pojedynek Możdżer kontra Makowicz , gdzie bili się na utwory, który był FENOMENALNY). A tu trochę Dalego, trochę Warhola.  Tyle.

 
Bilet wydaje mi się trochę za drogi. Polecam bilet grupowy (10+ osób) lub groupony.
 
Jeśli lubicie sztukę to jest to wystawa, którą warto rozważyć. Nie odkryjecie Ameryki, nie przeżyjecie katharsis. Po prostu zobaczycie trochę. Każdy uczestnik dostaje słuchawki z audioprzewodnikiem. Dość duża wadą jest BARDZO powolna akcja. Ja jestem przyzwyczajona do szybszego przyswajania informacji, takie powolne ich przekazywanie, nudzi mnie, mam też problemy że skupieniem się. Ale faktycznie, to co mówi przewodnik, jest ciekawe. Nie wiedziałam o wszystkim, ale też nigdy nie wyczytałam się w biografie głównych bohaterów. 
 

Jeśli nie chcecie wpadać na wystawę, lub ją przegapiliście zapraszam do galerii 🙂 wiadomo, to nie to samo. Ale tak by dotknąć, wystarczy 🙂

 

Wystawa jest czynna tylko do 7 października. 

Należy wejść do PKiN głównym wejściem (wejście pomiędzy Dramatycznym i Studio, tam, gdzie wjazd na taras widokowy, schodzimy do wind na -1 i wjeżdzamy na 4 piętro). 

Strona wystawy Dali kontra Warhol

 

Share Post
Inline
Inline