Niezły Sajgon, czyli przepis na wietnamską przygodę: informacje praktyczne

Ruszamy z fantastycznym cyklem Kamili o Wietnamie! Razem z Tomkiem, Iwoną i Dawidem wybrali się w ekscytującą podróż. Jestem pewna, że po przeczytaniu tekstów i obejrzeniu zdjęć zaczniecie szukać biletów lotniczych! Dziś- część pierwsza: informacje praktyczne. Kolejne już niedługo z pełnym planem podróży i mnóstwem zdjęć!

 

Co Was podkusiło, żeby wybrać się do Wietnamu?

 

Wietnam przewodnik informacje praktyczne lot świątyniaOd dawna korciło nas, żeby wyjechać poza Europę, ale we dwójkę baliśmy się odważyć (zupełnie niepotrzebnie! ☺). Chcieliśmy poczuć ten trudny do opisania dreszczyk emocji przebywając kilka tysięcy kilometrów od bezpiecznego domu w otoczeniu ludzi odmiennych kulturowo. Człowiek prawie zawsze odczuwa lęk przed nieznanym, ale nas właśnie to nieznane zaczęło mocno przyciągać.

 

Od początku wiedzieliśmy, że jeśli podejmiemy decyzję o wyjeździe, będzie on zorganizowany na własną rękę z pominięciem wszelkich biur podróży. Do wyjazdu przybliżyliśmy się w sylwestrową noc 2015/2016, gdy wśród naszych znajomych znaleźliśmy potencjalnych towarzyszy podróży (pozdro dla Iwony i Dawida!). Utworzyliśmy grupę na facebooku i zaczęliśmy wymieniać się informacjami o tanich lotach i krajach, które chcielibyśmy odwiedzić. Minęło pół roku, a nasza lista ciągle się wydłużała. Zero konkretów. Nadszedł czas na starcie ostateczne! ☺

Umówiliśmy się na spotkanie, postawiliśmy na stole szampana i obiecaliśmy sobie, że otworzymy go dopiero po zakupie biletów lotniczych.

Wietnam przewodnik informacje praktyczne lot plażaKilka godzin później wznosiliśmy toast za niezapomnianą przygodę, a w naszych skrzynkach mailowych pojawiła się wiadomość od linii Emirates ze szczegółami lotów. Zapytacie, dlaczego Wietnam? Szczerze mówiąc, to nie wiem ☺ to była bardzo spontaniczna decyzja. Obejrzeliśmy mnóstwo filmików na youtube z podróży do m.in. Indonezji, Tajlandii, Wietnamu, Filipin, na Sri Lankę a także na Dominikanę, Kubę czy do Meksyku. Wietnam wydał nam się najbardziej różnorodny pod kątem rzeźby terenu. I nic dziwnego, bo pomimo tego, że jego powierzchnia jest zbliżona do powierzchni Polski, to kraj ten ma bardzo długą linię brzegową – 3444 km, a jego rozciągłość południkowa wynosi 1750 km. Ma to duży wpływ na klimat i w zasadzie nie istnieje najlepszy okres na zwiedzanie zarówno części południowej znajdującej się w strefie klimatu równikowego jak i północnej położonej w strefie klimatu zwrotnikowego. Nasza podróż odbyła się w listopadzie (1-17.11.2016) i z perspektywy czasu żartobliwie nazwaliśmy siebie dziećmi słońca, bo przez cały ten okres tylko raz złapała nas godzinna ulewa nie pozostawiając na nas suchej nitki. Trzeba się jednak przygotować, że na północy kraju, szczególnie w Sapa, jest w tym czasie dosyć chłodno, więc warto zapakować cieplejszą odzież (przydały się cienkie kurtki).

 

Przezorny zawsze ubezpieczony, czyli jak się przygotować i co warto wiedzieć?

 

Przed wylotem konieczna jest wizyta w Ambasadzie Wietnamu z paszportem i podpisanym wnioskiem wizowym. Wniosek wizowy należy wypełnić i wydrukować z tej strony  (można zmienić język na angielski). Przy wypełnianiu tego wniosku korzystaliśmy ze znalezionej w internecie instrukcji. Z racji tego, że wstępnie planowaliśmy też wypad do Angkor Wat w Kambodży złożyliśmy Wietnam przewodnik informacje praktyczne lot ulicawnioski o wizy 30-dniowe wielokrotne wydawane w trybie normalnym (koszt 300 PLN, czas oczekiwania 7 dni roboczych). Ostatecznie na Angkor Wat nie wystarczyło nam czasu, ale dużo nie straciliśmy, bo różnica w cenie pomiędzy wizą jednokrotną a wielokrotną jest naprawdę niewielka.

     Dodatkowa informacja od jednego z czytelników, Michała:

Dla obywateli Polski i wybranych innych krajów od lutego bieżącego roku dostępna jest eVisa, którą można wyrobić przez internet. Nie trzeba więc koniecznie udawać się do ambasady Wietnamu. Wystarczy skorzystać z formularza online(klik) 

 W ramach przygotowań do wyjazdu warto rozważyć również przyjęcie szczepionek na WZW A, polio, błonicę, tężec, dur brzuszny i wściekliznę (po Wietnamie kręci się mnóstwo bezpańskich psów, które nie są co prawda agresywne, ale to tylko zwierzęta i w sumie nigdy nic nie wiadomo). Jednym z większych zagrożeń dla zdrowia są w Wietnamie ukąszenia komarów roznoszących malarię i dengę. O ile na malarię można profilaktycznie zażywać tabletki o nazwie Malarone (na receptę), o tyle przed dengą nie chronią żadne medykamenty ani szczepionki. Ważne jest natomiast stosowanie repelentów takich jak Mugga oraz zakładanie ubrań z długimi nogawkami i rękawami. Ja wiem, że brzmi to bardzo abstrakcyjnie biorąc pod uwagę ponad 35-stopniowy upał i jeszcze wyższą odczuwalną temperaturę ze względu na wysoką wilgotność powietrza. Niemniej jednak nie warto się narażać, zwłaszcza, że w 2017 roku liczba zachorowań na dengę znacząco wzrosła. W kwestii waluty, jaką ze sobą zabraliśmy popełniliśmy duży błąd. Można o wiele więcej zyskać zabierając ze sobą nie dongi wietnamskie, a amerykańskie dolary i następnie wymienić je na dongi na lotnisku w Hanoi czy w Ho Chi Minh lub w jednym z wietnamskich kantorów. Znalezienie w Polsce kantoru oferującego korzystny kurs wymiany złotówek na dongi niemalże graniczy z cudem.

Jeśli o finanse chodzi to poza zabraniem pewnej kwoty w USD i wymianie jej tam na dongi jest jeszcze jedna opcja, którą szczerze polecam – skorzystanie na miejscu z bankomatu (choć oczywiście rezerwę w gotówce warto przywieźć ze sobą).

Sposobem na zaoszczędzenie czasu podróży jest obranie kierunku zwiedzania Wietnamu (z północy na południe lub z południa na północ). Warto zatem zakupić bilety do Hanoi\Ho Chi Minh a następnie bilet powrotny z Ho Chi Minh\Hanoi. Nasz lot nie był bezpośredni, lecieliśmy z Warszawy do Dubaju, więc mieliśmy niepowtarzalną okazję poszwendania się po bardzo ciekawym i barwnym mieście Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Niestety godziny lotów były tak ułożone, że mogliśmy zwiedzać tylko w nocy, kiedy to większość kompleksów jest dla turystów zamknięta. Ale i tak jest co wspominać! ☺ Koszt biletów lotniczych Warszawa -> Dubaj -> Ho Chi Minh oraz Ho Chi Minh -> Dubaj -> Warszawa to około 2000 zł na osobę. Dobre wieści dla osób „forever online” ale nie tylko 😉 Na lotnisku w Hanoi\Ho Chi Minh można zakupić za grosze wietnamską kartę SIM i mieć niemalże nieograniczony dostęp do internetu. Koszt takiej karty to około 200 000 VND, czyli jakieś 30 PLN. Na miejscu wielokrotnie korzystaliśmy z Google Maps i nawigacji, a także z TripAdvisora poszukując idealnego miejsca na lunch czy kolację. Najlepszym i najtańszym sposobem przemieszczania się po większych miastach Wietnamu jest Uber. Odradzam korzystanie z taksówek, ponieważ kierowcy są wybitnymi naciągaczami i windują ceny przejazdów do szokujących poziomów. Przekonaliśmy się o tym zaraz po wylądowaniu w Ho Chi Minh, gdy chcieliśmy się dostać do hotelu. Nasz gospodarz z Airbnb złapał się za głowę, gdy powiedzieliśmy mu ile zapłaciliśmy za przejazd z lotniska.

W miastach, które nie są obsługiwane przez Ubera wynajmowaliśmy skutery. Nie należy jednak oczekiwać od ich stanu technicznego zbyt dużo ☺ Wietnamczycy wyznają zasadę, że dopóki skuter jedzie to wszystko jest ok. Kto by się przejmował niedziałającymi tablicami rozdzielczymi, Wietnam przewodnik informacje praktyczne lot wiza (4) skuterykierunkowskazami czy zdartymi oponami! Kluczowym elementem wyposażenia jest klakson. Trąbią wszyscy i na wszystkich, jest to sposób zasygnalizowania własnej obecności na drodze. Użycie klaksonu gwarantuje, że osoba jadąca przed nami nie skręci nagle w lewo lub w prawo tuż przed naszym nosem. Wielokrotnie dzięki klaksonowi uniknęliśmy kolizji. Jeśli chcemy dokonać jakiegoś manewru na drodze, musimy to robić zdecydowanie, aby inni uczestnicy ruchu wiedzieli, z której strony muszą nas wyminąć. Ta zasada działa również wtedy, gdy poruszamy się pieszo i chcemy np. przejść przez jezdnię. Na początku naszego pobytu ta czynność wydawała nam się niemożliwa do wykonania. Dlaczego? Spójrzcie tylko na to morze skuterów… Prawda, że niezły Sajgon? ☺ Czekanie, aż wszyscy przejadą nie ma sensu, bo ten moment nigdy nie nastąpi. Należy stosować się do zasady, że większy ma pierwszeństwo i szybko ewakuować się, gdy nadjeżdża autobus czy ciężarówka. Pozostałe pojazdy ominą nas, gdy będziemy się poruszać wolnym, ale zdecydowanym krokiem. Wietnamczycy praktycznie nie poruszają się pieszo, a jazdę na skuterach opanowali do perfekcji i są w stanie przewieźć na nich dosłownie wszystko. Taki widok nikogo więc nie dziwi ☺ Pozostaje jeszcze kwestia prawa jazdy, żeby jako turysta móc poruszać się po Wietnamie skuterem. Teoretycznie w 2015 roku Wietnam dołączył do państw konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym i wydane w Polsce międzynarodowe prawo jazdy powinno uprawniać do kierowania pojazdami w Wietnamie. W praktyce mało kto przejmuje się legalnością, a przy wynajmie skuterów nikt nie wymaga żadnych dokumentów. Problemy z wietnamską policją najlepiej rozwiązuje się łapówką, choć żeby doszło do zatrzymania trzeba zrobić jakąś wybitnie głupią rzecz. Oczywiście zdarzają się łapanki, szczególnie w większych miastach, ale turyści raczej nie są zatrzymywani.

 

Kolejne części już niedługo! Dokładny plan podróży i mnóstwo przydatnych rad i uwag 🙂 Stay tuned!

A jeśli w międzyczasie chcecie sprawdzić wietnamską kuchnię to zerknijcie do Wi-Taj (w Warszawie), mnie to zachęciło!

Post Tags
Share Post
  • Agata Filewicz

    Wow, bardzo wciągający artykuł. I do tego zachęcający. Nie mniej sama z mężem (albo z całą rodziną) bym się nie odważyła wybrać. W zorganizowanej grupie – jak Wy już pewnie tak 🙂 Pozdrawiam!

Inline
Inline