Niezły Sajgon, czyli przepis na wietnamską przygodę: Wietnam centralny

Dziś kolejna część cyklu autorstwa Kamili o podróży po Wietnamie! 

Dotychczas mieliście możliwość poczytać

część I: Wskazówki praktyczne

część II: Sajgon, Hanoi, Ha Long i Sapa

Dziś Wietnam centralny

Wietnam przewodnik plan zwiedzania Da Nang My SonWietnam przewodnik plan zwiedzania Da Nang My SonDa Nang zatrzymaliśmy się w czteroosobowym domku  i mogę go polecić osobom, które nie mają bardzo wysokich oczekiwań co do noclegu. Miejsce było czyste, duże i klimatyzowane, ale gdy wracaliśmy do niego po dłuższej nieobecności zawsze czuliśmy lekki zapach wilgoci. No i mieliśmy w ogrodzie przed domem dosyć duże futrzaste zwierzątko z długim ogonkiem… więc zawsze szczelnie zamykaliśmy drzwi. Ogólnie w skali 0-10 oceniam ten nocleg na 7. W sumie spędziliśmy tam aż 4 noce i był to chyba nasz najdłuższy „postój”. Po wynajęciu skuterów udaliśmy się na przejażdżkę do My Sơn, czyli kolejnego obiektu turystycznego z listy „must see”. Jest to park archeologiczny znajdujący się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Ten zespól budowli religijnych (około 70 świątyń w rożnym stanie) powstał w okresie od IV do XIII w. w czasie istnienia państwa Czampa. My byliśmy zachwyceni, choć spodziewaliśmy się, że obiekt będzie znacznie większy, a spacer po ruinach dużo dłuższy. Tymczasem była to rozrywka na trochę ponad dwie godziny. W międzyczasie spotkaliśmy Polaków, którzy marudzili, że My Son wypada nieporównywanie gorzej w stosunku do kambodżańskiego Angkor Watu. Nie mogę się w tej kwestii wypowiedzieć, bo do Angkor Watu ostatecznie nie udało nam się dotrzeć ze względu na brak czasu.

Wietnam podróż plan wyjazdu Góry Marmurowe Ngũ Hành SơnGóry Marmurowe

Z My Sơn udaliśmy się w Góry Marmurowe (Ngũ Hanh Sơn) – kompleksu pięciu imponujących wzniesień wapiennych reprezentujących żywioły: ziemię, wodę, ogień, drewno i metal. Jest to także ośrodek religijny z licznymi buddyjskimi świątyniami, skalnymi grotami i korytarzami. Najbardziej imponującym wzniesieniem jest Thuy Sơn (woda), na którego wierzchołku znajdują się dwa punkty widokowe. Można z nich podziwiać panoramę pobliskiego wybrzeża. Prowadzą do niego schody składające się ze 156 stopni. Tutaj po raz pierwszy doświadczyliśmy prawdziwej wietnamskiej ulewy. Jak tylko zdobyliśmy wzniesienie rozpadało się na dobre i musieliśmy zarządzić szybką ewakuację, bo nasze nieprzemakalne płaszcze były nieprzemakalne tylko z nazwy i ulewa nie pozostawiła na nas suchej nitki. Na szczęście szybko przygrzało słońce i nasza odzież wyschła w bardzo krótkim czasie.

Wietnam plan podróży wyjazd miasteczko Hoi An UNESCOHoi An

Będąc w środkowej części Wietnamu grzech pominąć urokliwe miasteczko Hoi An, które zachwyca swoją malowniczością i niezwykłą atmosferą. W 1999 roku zostało ono wpisane do rejestru zabytków światowego dziedzictwa UNESCO. Jest to miasto rzemieślnicze słynące m.in. z tego, że w jednym z licznych warsztatów krawieckich można uszyć sobie dowolną część garderoby po bardzo niskiej cenie. Ogromną przyjemność sprawił nam wieczorny spacer wzdłuż rzeki uliczkami rozjaśnionymi blaskiem kolorowych lampionów. W Hoi An Wietnamczycy postawili pomnik Kazimierzowi Kwiatkowskiemu – polskiemu konserwatorowi zabytków, któremu wiele zawdzięczają. W latach 1981-1997 kierował on pracami restauracyjnymi najbardziej znanych zabytków Wietnamu: pałacu cesarskiego w Hue, starego miasta w Hoi An i kompleksu świątyń My Son. Wszystkie godne zainteresowania miejsca w Hoi An znajdują się w obrębie starego miasta. Należy do nich m.in. Japoński Most czy hala zgromadzeń Phuc Kien.

Wietnam wyjazd przewodnik z Da Nang do Hue Wietnam wyjazd przewodnik Hue ogród bonsai Hue

Kolejny dzień w środkowej części Wietnamu wykorzystaliśmy na długą skuterową przejażdżkę do Hue. Jak już wspomniałam wcześniej z Da Nang jest to odległość około 100 km. Wydawałoby się, że nie jest to dużo, ale mając do dyspozycji pojazd, który w każdej chwili może rozpaść się na kawałki i nie pojedzie szybciej niż 60 km\h było to niemałe wyzwanie. Nie wspomnę już nawet o tym, że siodełka nie są zbyt wygodne i przez kilka kolejnych dni unikaliśmy wszelkich miejsc siedzących ☺ W każdym razie trasa z Da Nang do Hue jest niezwykle malownicza i absolutnie nie żałujemy tej bolesnej przejażdżki ☺ W Hue zwiedziliśmy perełkę tegoż miasta –cesarską cytadelę znajdującą się na Liście Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO od 1993 r. Tuż obok znajduje się zachwycający ogród z drzewkami bonsai.

Wietnam plaża My Khe Da Nang Lady Buddha Dragon Bridgeplaża My Khe w Da Nang

Po intensywnym dniu spędzonym na zwiedzaniu Hue postanowiliśmy, że kolejny będzie spokojniejszy i wybierzemy się na spacer po plaży My Khe w Da Nang. Rozciąga się ona na około 30 km. Pomimo upału plaża była praktycznie bezludna z porozrzucanymi łódeczkami rybaków przypominającymi skorupki orzecha. Co więcej, na plaży można znaleźć mnóstwo prześlicznych muszli o egzotycznych kształtach. Coś nas podkusiło i postanowiliśmy przedłużyć spacer i zdobyć wzniesienie ze świątynią Lady Buddha. Później okazało się, że była to piesza wędrówka na 18 km w obie strony w pełnym, ostrym słońcu. Jak się można domyśleć troszkę nas wtedy przypaliło ☺ Mnie klasycznie na różowego prosiaczka z widocznymi śladami po okularach. Ale gorąco polecam! Widok z tego wzniesienia na całe Da Nang niesamowity! Warto również wybrać się wieczorem w okolice Dragon Bridge – ciekawego architektonicznie mostu podświetlanego na kilka kolorów.

Jesteście ciekawi dalszych przygód Kamili i drużyny? Już niedługo!

Jeśli wybieracie się do Wietnamu to koniecznie zapoznajcie się ze wskazówkami dotyczącymi wyjazdu TUTAJ

I jeszcze poprzedni post: Sajgon, Hanoi, Ha Long i Sapa

I wietnamskie jedzenie w Warszawie: Wi-Taj

Share Post
Inline
Inline