HomeApulia zachwyca- subiektywny przewodnik Natalii

Apulia zachwyca- subiektywny przewodnik Natalii

Dzisiaj wraz z Natalią zapraszamy Was w podróż do Apulii. Bardzo ciekawego region Włoch, a niespecjalnie znanego. Łatwo dolecieć, piękne widoki, cudowne jedzenie, pogoda. Zaraz będziecie się pakować!

Apulia, region Włoch, który jest prawie zupełnie nieznany Polakom, jako cel wycieczek . A jest co oglądać! Mój włoski znajomy pochodzący z Barletty, wiedząc, że jestem fanką południa Włoch od zawsze polecał mi te oklice. Nie zawiodłam się. Znając już Sycylię i Kalabrię, Apulia zachwyca kuchnią, widokami i barokowymi miasteczkami, ciekawe są plaże – każdy znajdzie coś dla siebie.

Wybraliśmy się na wakacje we troje, a w zasadzie we dwoje z maluchem jeszcze w brzuchu, dlatego nie chcieliśmy aby wyjazd był bardzo męczący.

TERMIN

byliśmy w maju od wtorku do kolejnego czwartku (16.05-25.05), niestety w tym czasie da się zobaczyć jedynie kawałek tego regionu, wybraliśmy obszar na południe od Bari, wybrzeże wschodnie (mapka obok). Polecam maj na wyprawę na południe Włoch – jest ciepło, ale nie za gorąco, mało turystów (nie wyobrażam sobie spacerów po Polignano a Mare w sierpniu!), minusem jest trochę za zimna woda na kąpiele w morzu… pewnie ok 17 stopni.

Transport

Wizzair do Bari z Warszawy – bardzo dogodne połączenie. Na lotnisku im. Karola Wojtyły w Bari można wynająć samochód gdyż zdecydowanie poza Bari jest co zwiedzać.
Przylecieliśmy porannym lotem do Bari więc już przed 10 rano byliśmy na miejscu i ok 11 wyruszyliśmy wypożyczoną Pandą na południe. Trasa jest dość prosta, droga ekspresowa, aczkolwiek przydałby się samochód z lepszym przyspieszeniem biorąc pod uwagę styl jazdy Włochów 😉

Trasa

zaplanowaliśmy, że w ciągu 9 dni chcemy zobaczyć Alberobello, Lecce, Otranto, Ostuni, Monopoli, Polignano a Mare, Bari, ale też wypocząć na plaży – do tego dostosowaliśmy trasę i znaleźliśmy noclegi. Jeśli mielibyśmy więcej czasu odwiedzilibyśmy też płw. Gargano (na płn od Bari) oraz Taranto i cały pas nad zatoką. Dodatkowo zaraz obok Apulii warta odwiedzenia jest Matera.

Alberobello

Nie można być w Apulii i nie zobaczyć pięknych trulli (charakterystycznych domków), których w Alberobello jest najwięcej. Ponieważ byliśmy na miejscu około południa, jeszcze przed sezonem, mogliśmy nacieszyć się urokami tego miejsca. Zdjęcia mówią same za siebie. Teorii zaś odnośnie charakterystycznych domków jest kilka, można je znaleźć w internecie. Spragnieni włoskich specjałów, na lunch wybraliśmy się do Antica Salumeria del Corso. Za ok. 25 euro za 2 osoby popróbowaliśmy zimnych przystawek. 

Pierwszy nocleg zaplanowaliśmy najdalej na południe naszej trasy, w okolicach Otranto i Lecce – padło na Torre dell’Orso z kilku powodów – lokalizacja (o tym też dalej), ładna plaża (w Apulii są na zmianę plaże kamieniste i piaszczyste), hotel w przystępnej cenie.

Torre dell'Orso

jest miasteczkiem turystycznym które zbudowano wokół ruin wieży, która kiedyś pełniła funkcję obserwacyjną (wieża po wł. to torre). W maju miasteczko było opustoszałe (to było jeszcze przed otwarciem sezonu), w hotelu był czynny bar i restauracja. W piątek wieczorem czynny był sympatyczny bar z pięknym widokiem niedaleko hotelu, nie było problemów z parkowaniem, na plaży było pełno miejsca i w zasadzie większość miejscowych Włochów, a nie turystów. Poza tym udało nam się znaleźć pokój w hotelu w dobrej cenie. Hotel nazywa się Belvedere, w maju mieli specjalną ofertę (na stronie www w zakładce Offerte): 1 noc, pokój 2 osobowy ze śniadaniem i kolacją (lub wymiennie z kolacją – lunch; tzw. mezza pensione) w cenie 69 euro, pokój w budynku (zaadaptowanym przez hotel) zaraz naprzeciwko głównego budynku hotelu. Na miejscu okazało się, że (prawdopodobnie ze względu na niskie obłożenie) przydzielono nam pokój w budynku głównym (w tej samej cenie!) z pięknym widokiem na morze i wieżę. Warto zaznaczyć, że z pracownikami hotelu, którzy są bardzo pomocni można porozumieć się po angielsku. Dostaliśmy też zniżkę na kolejny pobyt. Na zdjęciu obok- wschód słońca z balkonu. 

Apulia, region Włoch, subiektywny przewodnik, co robić, kuchnia włoska, zwiedzanie, weekend we Włoszech, Torre dell Orso widok

Jedzenie w hotelu na kolację do wyboru pierwsze i drugie danie; deser, wino, woda w cenie – jakość całkiem ok.

W Torre dell’Orso byliśmy od wtorku do soboty – w tym czasie zrobiliśmy wycieczkę do Lecce i drugą do Otranto. Zwiedziliśmy też okoliczne plaże.

Plaże w okolicach Torre dell'Orso

odwiedzaliśmy tę w samym miasteczku. Przeszliśmy od hotelu aż do końca, do skał, na które można wejść. Jest tam piękny widok na zatopione w morzu Le Due Sorelle (dwie charakterystyczne skały – siostry);
plażę polecaną przez lokalsów ok 1 km od hotelu (Spiaggia di ’Nfucaciucci oraz Grotta della Poesia obie w skałach)
piaszczystą plażę w okolicach jezior Alimini (ok 10 km od Torre dell’Orso).

Lecce i Otranto

dwa miasteczka z częścią historyczną starego miasta, na wyprawę do każdego z nich poświęciliśmy około pół dnia (przed lub po przerwie obiadowej; czasie “pausa pranzo” nie polecam odwiedzania, gdyż większość miejsc jest zamkniętych).
Otranto –  w części historycznej Borgo Antico poza uroczymi uliczkami warto przespacerować się na wybrzeże, aby zobaczyć port, ale także warte zwiedzania zamek i katedra (ze szczątkami 800 męczenników z Otranto).
Lecce – Piazza del Duomo oraz pozostałości amifitetru rzymskiego; odwiedziliśmy też bazylikę.

Po 4 dniach spędzonych w Torre dell’Orso wyruszyliśmy na północ w kierunku Monopoli, gdzie mieliśmy zarezerwowany kolejny nocleg.

Monopoli

Po drodze odwiedziliśmy Ostuni – miasteczko zupełnie inne niż te, które widzieliśmy w ostatnich dniach. Miasto położone kilka kilometrów od morza na wzgórzu i z białą zabudową (ale nie są to trulli) widać już z daleka. Warto przespacerować się wąskimi uliczkami tego miasteczka. My odwiedziliśmy także katedrę a obok skosztowaliśmy typowej bruschetty. 

Apulia, region Włoch, subiektywny przewodnik, co robić, kuchnia włoska, zwiedzanie, weekend we Włoszech, Ostuni

Z Ostuni wyruszyliśmy do Monopoli gdzie nocleg zarezerwowaliśmy w typowym B&B: Milk B&B położone jest 5 minut spacerem od starego miasta. Są to oddzielne pokoje z łazienką w mieszkaniu na parterze, które ma wspólną kuchnię w której właścicielka Annalisa serwuje śniadania. Nasz pokój miał nawet oddzielne wejście z ulicy, tak że zupełnie mieliśmy zapewnioną prywatność. Śniadania do wyboru typowo włoskie (jednego dnia nawet pyszne ciasto domowej roboty) lub na życzenie Annalisa przygotowywała także chleb, ser, szynkę dla tradycjonalistów ;). W trakcie 3 dni w Monopoli:

zapoznaliśmy się z miasteczkiem

spacer nad morzem, uliczkami starego miasta, zjedliśmy pyszną pizzę (Ai Portici Pizzeria), wybraliśmy się na miejską plażę, spróbowaliśmy miejscowej kuchni, nawet w niedzielę mieliśmy okazję zobaczyć zjazd Fiatów 500

odwiedziliśmy lokalne gospodarstwo

krajobraz Apulii to głównie gaje oliwne; gospodarstwa te nazywają się po włosku masseria. My odwiedzilismy jedną z nich w pobliżu Ostuni (warto wybrać się do niej będąc w Ostuni) – Masseria Brancati. Po wcześniejszej rezerwacji zapisalismy się na 1-godzinne oprowadzanie w jęz. angielskim. Poznaliśmy historię tego miejsca (drzewa oliwne nawet sprzed 1-2 tys. lat;  gospodarstwo należy do obecnych właścicieli od 13 pokoleń, ale jego historia sięga o wiele dalej), odwiedziliśmy historyczne miejsce, gdzie tłoczono oliwę, zobaczyliśmy małe muzeum prowadzone przez właściciela a na koniec degustowaliśmy kilka rodzajów oliwy.

zobaczyliśmy Polignano a Mare

z pewnością najbardziej znane turystycznie miejsce Apulii – mam namyśli szczególnie tak charakterystyczne miejsca jak restauracja w grocie na wybrzeżu (polecam wyszukać w google: polignano a mare grotta palazzese – w maju cały hotel był remontowany, restauracja była zamknięta),czy zdjęcia samego miasta. Poligano jest także rodzimym miastem włoskiego piosenkarza Domenico Modugno (znany m.in. z takich hitów jak Nel blu dipinto di blu), znajduje się tam jego pomnik

Apulia, region Włoch, subiektywny przewodnik, co robić, kuchnia włoska, zwiedzanie, weekend we Włoszech, Polignano
Apulia, region Włoch, subiektywny przewodnik, co robić, kuchnia włoska, zwiedzanie, weekend we Włoszech, Polignano
Apulia, region Włoch, subiektywny przewodnik, co robić, kuchnia włoska, zwiedzanie, weekend we Włoszech, Polignano

Po 3 dniach w Monopoli wyjechaliśmy w kierunku Bari

aby być bliżej lotniska, gdyż za 2 dni mieliśmy lot do Warszawy.  Zatrzymaliśmy się w B&B Albero Del Miglio. Jest to B&B położone z dala od miasta i plaży, ale zależało nam na odpoczynku w ostatnich dniach. Miejsce bardzo zadbane (dom jednorodzinny z pokojami gościnnymi, a każdy z nich ma osobne wejście) prowadzone przez miłe małżeństwo, które na specjalną prośbę przygotowało dla nas pokój przed wyznaczoną godziną check-in. Loredana (właścicielka) przygotowuje w kuchni codziennie pyszne śniadania, podaje świeżą wodę w pokoju i pilnuje, aby goście mieli wszystko, czego potrzebują. Teren jest ogrodzony, samochód można zaparkować pod domem (dostaliśmy pilot do bramy). Warto dodać, że na terenie znajduje się niewielki basen.

Apulia, region Włoch, subiektywny przewodnik, co robić, kuchnia włoska, zwiedzanie, weekend we Włoszech, Albero Del Miglio

Podczas pobytu w Albero Del Miglio naszym celem było zobaczenie Bari, które znajduje się ok. 15 km od B&B. Bari ma zdecydowanie inny charakter niż pozostałe miasta, które zwiedzaliśmy. Przede wszystkim jest to stolica regionu, dlatego poza zabytkową i urokliwą zabudową są tu wielkomiejskie arterie, miejskie plaże i ulice pełne sklepów. Historia Barii ma także wspólne punkty wiążące ją z Polską.

Najważniejsze punkty na turystycznej mapie to Bazylika św. Mikołaja – która jest celem pielgrzymek zarówno dla katolickich, jak i prawosławnych wiernych (dlatego też warto odwiedzić to miejsce). Ponadto, w bazylice pochowana jest polska królowa Bona Sforza (za ołtarzem głównym). Warto zobaczyć także katedrę św. Sabina. Miejscem, które nam bardzo przypadło do gust był zamek księcia Fryderyka II Szwabskiego – co prawda nie było tam żadnej stałej wystawy, ale wyświetlany był interesujący film o historii tego zamku, można było także przespacerować się po dziedzińcu. W części zamku była także dostępna wystawa tymczasowa o włoskim tenorze Titto Schipa – postać zupełnie nam wcześniej nieznana, ale wystawa była tak ciekawa, że z przyjemnością ją obejrzeliśmy (wiele autentycznych eksponatów, strojów etc). Obok zamku warto skręcić w boczne uliczki, gdzie na ulicach suszy się pranie i…. świeże orecchiette (miejscowy makaron):  moim zdaniem jedno z najpiękniejszych widoków Apulii.

Apulia, region Włoch, subiektywny przewodnik, co robić, kuchnia włoska, orecchiette, weekend we Włoszech, Bari
Apulia, region Włoch, subiektywny przewodnik, co robić, kuchnia włoska, orecchiette, weekend we Włoszech, Bari
Apulia, region Włoch, subiektywny przewodnik, co robić, kuchnia włoska, orecchiette, weekend we Włoszech,

Ostatniego dnia pobytu w Apulii wybraliśmy się na miejską plażę w Bari – dla mających mało czasu na wycieczki daje ona namiastkę plażowego klimatu, ale trzeba pamiętać, że jest to typowo miejska plaża.

Podsumowując, Apulia ma swój unikalny klimat. W Polsce niezbyt znana, ale jest celem amerykańskich, francuskich, angielskich wycieczek. Ku naszemu zaskoczeniu nie było tak źle jeśli chodzi o porozumiewanie się w jęz. angielskim. Jeśli wybieracie ten kierunek na wakacje warto próbować wszystkich lokalnych potraw (np. orecchiette con le cima di rapa, ale nawet proste orecchiette con pomodorini jest warte grzechu; poza tym taralli, focaccia, panzerotto, lody, wyroby cukiernicze, owoce morza etc). Z rzeczy, które warto przywieźć ze sobą to wino (Primitivo), makaron (orecchiette), oliwa.

Macie jakieś pytania do Natalii? Zadawajcie w komentarzach!

Apulia, region Włoch, subiektywny przewodnik, co robić, kuchnia włoska, plaże, weekend we Włoszech, Bari,
Apulia, region Włoch, subiektywny przewodnik, co robić, kuchnia włoska, plaże, weekend we Włoszech, Bari, Alberobello, Torre dell'Orso, Monopoli, Ostuni
Apulia, region Włoch, subiektywny przewodnik, co robić, kuchnia włoska, plaże, weekend we Włoszech, Bari, Alberobello, Torre dell'Orso, Monopoli, Ostuni
Apulia, region Włoch, subiektywny przewodnik, co robić, kuchnia włoska, plaże, weekend we Włoszech, Bari, Alberobello, Torre dell'Orso, Monopoli, Ostuni

Inline
Inline